30 sierpnia 2014

Molly!

Przedstawiam Wam Molly!
RUN AWAY WITH ME Berneńska Przystań :)


<3

Molly była tak niespodziewanym kupnem, ale po jednym zdjądku tak mnie zauroczyła, że nie mogłam jej nie zabrać do domku <3 Jak pewnie większość już zgaduje jest to borderek po matce BE BEAUTY Border Song i ojcu Astra JAI HO :) Maści seal merle.

Podróż do nowego domu poszła pomyślnie, po chwili buszowania na moich kolanach zasnęła, oczywiście zmieniając pozycję co 10 min. w coraz to dziwniejsze. W sumie zatrzymaliśmy się dwa razy, cały czas biegała radośnie obok nas nie oddalając się zbyt daleko, a na jedno zawołanie pięknie wracała ^^ Gdyby nie deszcz, przez który nasza podróż się opóźniła bylibyśmy w domu ok. 21-22 tak przyjechaliśmy o 23. Zgredek bardzo szybko przyzwyczaił się do nowego otoczenia jak i rodziny. Tylko mamy się trochę boi :>


Pierwsza noc minęła spokojnie, głównie mimo przygotowanego posłania spała na ziemi, gdy się przebudzała lizała mnie po rękach, abym wzięła ją do siebie na łóżko, układała się na poduszce i dalej spała! :D Obudziła się wpierw o 3 w nocy, ale szybko usnęła, potem obudziła się o 5 rano, myśleliśmy, że to już ostateczne obudzenie i dalej spać jej się nie będzie chciało, w sumie nie spała już z dobre 40 min ciągle szalała z gumowym pieskiem :) Zdecydowała się jednak jeszcze na trochę zasnąć ze mną.


Co jak na razie mogę stwierdzić, Mo jest jednym wielkim przytulaskiem! Wszystkich w głębi duszy kocha tylko musi minąć chwilka aby to okazać, czasem jeszcze boi się nowych ludzi (klienci mamy) ale mam nadzieję, że z czasem się przyzwyczai :) Po drugie! Malutka pirania, kocha się bawić głównie szarpać, czy to szarpaczek czy pluszaczek czy jeszcze inne cudeńko. Szarpie się cudownie! No i wiadomo jest przeurocza!!! <3


A co Funny? Na początku była trochę niepewna do szczeniaczka, w końcu ostatnio papisia widziała rok temu. Wieczorem ich spotkanie wyglądało nie za ciekawie i Duża i Mała się bały, ale dziś jest o wiele lepiej! Czarna przekonała się do szczylka i grzecznie się z nim bawi Molki natomiast cały czas podgryzają ją w łapki, niestety wyżej nie sięga XD No i nadal nie wierzy, że potwory jednak istnieją! ale można się z nimi super bawić :D


W między czasie od zabawy, spania i spacerowania podgryza sobie z radością gałązkę winogronową albo konga. Ogólnie jest przesympatyczną dziewuchą <3 ma przeurocze łapki i oczka!

Wizyta w hodowli jeszcze bardziej upewniła mnie w przekonaniu, że to TA Molly jest dla mnie <3 Hodowczyni jak i jej rodzice to przesympatyczni ludzie! Z dużą wiedzą i miłością do zwierząt. Basiu! Jeżeli teraz to czytasz to chce Ci jeszcze raz moocno podziękować za tego małego Szkrabka, jest cudowna! <3 Najlepsza w swoim rodzaju, innej bym sobie nie mogła wymarzyć!

Już wiem, że będzie z niej wielki frisbowiec :D
Kalendarz - aktualizacja!

To teraz spam zdjęciami!
Niedługo więcej informacji :)













<3




♥ ♥ ♥

26 sierpnia 2014

tyyyle się wydarzyło.

Zaległości zaległościami, ale komu w taką ładną pogodę chce się cokolwiek pisać?! Mimo wszystko potem zrobi się kaszanka i nie nadrobimy wszystkiego. A więc po kolei:
21.08 ogarnęłam w końcu czarną łapkę i w efekcie wyćwiczyłyśmy w końcu coś czego uczyłyśmy się od dobrego pół roku :P a mianowicie podnoszenia tylnej łapki.
Suczy teraz dzielnie pracuje i stara się ile wlezie choć i tak nie zawsze jest taki efekt jaki oczekiwałam.
kto nie ćwiczył nigdy z psem świadomości ciałka ten wie jak ciężka jest nauka podnoszenia łapki i nie mówię tu o przedniej bo to to pikuś!
Następnie po kilku deszczowych dniach i nudów w domu zabrałyśmy się w końcu za nasze kulawe obikowe chodzenie przy nodze i #ulepszone pacanie, tak tak to z "sad'em" niestety filmik który udokumentował te kilka wyjątkowych dla nas dni, przepadł na yt, ale nadal pozostają nam screeny z nich :))


Wpierw sobota 23 i odwiedziny dawno nie widzianej Abi najlepszej kumpeli Fun a potem niedziela 24 sierpnia, które była jedyną tak pracowitą i męczącą niedzielą w dziejach i to nie koniecznie w przypadku Czarnej, a mojej. w popołudniową niedzielę wybraliśmy się wszyscy razem nad jezioro (5 min od domu tyle wygrać </3) w celu nakręceniu Abikowego filmiku. Wszyscy super się bawiliśmy, moja Sucz mimo przerwy dzielnie pracowała podczas odpoczynków Spaniela i pomagała. Skromnie dodam filmik, który mam nadzieję się spodoba ponieważ ja sama do teraz nie wierzę, że stworzyłam tak piękny filmik pod względem technicznym (taka skromna :P)
Abi i Iza Springer - dziękuję za cudnego modela!

Dzień potem nastał kolejny przełom czyli najlepszy na świecie poniedziałek, który zawsze nam się kojarzył z wstawaniem o 7 rano i męczeniem się w szkole.. tym razem jednak było inaczej! Mając kilka filmików stworzyłam głównie na fb filmik z #100happydays :) Zapraszam.
Niby tylko kilka dni, a jak cieszą! I wydaje się, że ciągle się coś robiło. Oprócz kilku cudownych filmików chciałabym się pochwalić pracą Owcy, nie dość, że mimo przerwy pracowała kilka minut to jak pracowała! Bawiła się z innych człowiekiem, zaskakiwała mi z dnia na dzień, choć było ich tylko 3 :)))
Super poprawiła się w zachowaniu do innych psów, radowała się na każdy ich widok była miła i chętna do zabaw. Chciałoby się mieć takiego teriera zawsze! <3
Obecnie szykuje się jeszcze jeden filmik, jedno spotkanie i jedno najlepsze popołudnie na świecie! Ale o tym dowiecie się wkrótce, pozdrawiam!

11 sierpnia 2014

Ejej! Miała być przerwa!

Mimo przerwy, ponieważ psa rozsadzało od samego ranka, a zwykły spacer nic nie dał, wieczorem udałyśmy się na króciutki, szybciutki trening agility na rozgrzanie łapek :) Tsaa.. człowiek po miesięcznej przerwie nie pamięta jak się biega, ale psiak swoim speedem wszystko nadrabia!

Oglądając filmik widzę jakie ja popełniam błędy i co trzeba przećwiczyć, głównie u mnie :P

9 sierpnia 2014

Pozytywnie!



 Wczoraj przyszły do mnie takie dwie paczusie. Długo wyczekiwane przeze mnie i wielką ambicją odebrane :D Z resztą Sucz również przyjęła je z wielką radością! Ale do rzeczy, mamy przerwę, ale się nie obijamy i każdy dzień spędzamy bardzo aktywnie przy najgorszej temperaturze jeździmy nad jezioro i robimy sobie 5-cio minutowe klikanie (taak nowa sztuczka!) po 16 gdy się trochę ochłodzi idziemy na dwór się pobawić i po aportować, a po 18 gdy jest już na prawdę bardzo przyjemnie robimy sobie frisbee bez frisbee, świadomość ciała, ja wymyślam nową lepszą rozgrzewkę i już wcinam ją w treningi, robimy dużo na równowagę ciała, koordynacje itd. Rano natomiast ja wychodzę poćwiczyć rzuty, przy okazji ucząc się najlepszych ułożeń do nowych overów, które po przerwie skleję z psem :)  Odnośnie naszych frisbowych zakupów, trochę się pozmieniało, powiem tylko tyle, że będzie drogo, czadowo i kolorowo :D
Po za tym przepracowujemy sobie multiple (w końcu!) jak na razie jeszcze bez użycia dysków, ależ oczywiście w prosiu! :D Dziś post nieco bardziej informacyjny, nic ciekawego się u nas nie dzieje, do czasu... Mam natomiast pytanko - czy Wam wszystkie zdjęcia się ładują? W sensie nie macie problemu, aby się wyświetliły? Oczywiście wliczam w to zdjęcie główne, w nagłówku. Mi niestety coś się ścina i nie wszystkie zdjęcia mam wyświetlone, być może to wina tylko mojego kompa, dlatego pytam czy mam coś z nimi kombinować czy zostawić u mnie niewyświetlone jeżeli Wam wszystko działa?

Wracając do paczek.. w jednej z nich były dyski z sklepu TwójPies.com 2x Hero Xtra 235 Distance, jak widać zdjęcie niżej - fioletowe :) Ponieważ nie chcę się jakoś bardzo rozpisywać, powiem tylko troszkę. Dysk jest tym jednym z wytrzymalszych, a mimo to nie da się tego odczuć, tak jak od początku rzucam fastbackami zmiana na hero to jednocześnie duża i mała zmiana. Wspaniale wpasują się w rękę, są lekkie, szybkie i idealnie unoszą się w powietrzu. Małą zmianą są właśnie dlatego, nie czuję różnicy i rzuca mi się nimi lepiej. A dużą zmianą są dlatego, że kompletnie inaczej rzuca się nimi, lepiej, są bardzo delikatne i TO da się odczuć. Są wytrzymałe, są, ale są tak mięciutkie w dotyku i tak spokojne, że aż powiedziałabym, że są mniej wytrzymałe od fastbacków :P A jednak, mam też wrażenie, że są lżejsze od fastbacków. Po za tym kolor! Wspaniały! Bardzo rzadko trafia się tęczowy napis, ale mi akurat ten, mój idealny się trafił :D






















Posiadając 3 rodzaje dysków (fastback, hero xtra, hero air) i trzymając w ręku 7 innych modeli (łącznie z tymi angielskimi) hero dają inne odczucie w rzucie niż wszystkie pozostałe, stanowczo rzuca mi się nimi najlepiej! Ale w sercu i tak pozostaną niezastąpione fastbacki! :)

W drugiej paczuszce były smakołyki Bosch Fruitees od FeraTak jak jest napisane na stronie "są mocno owocowe"  Według strony składniki to m.in.:
Zboża, świeże mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 20 % świeżego mięsa z drobiu), produkty pochodzenia roślinnego, owoce (min. 4 % suszonych bananów), składniki mineralne. 
Patrząc na skład ani trochę nie chce się pomyśleć, że to owocowe smakołyki... I również tak nie pachną. Zboża... taak. Podejrzewając, że skoro są na pierwszym miejscu to jest ich najwięcej, właściciele psich alergików lub z psiakami z wrażliwymi żołądkami, które nie tolerują zbóż za pewnie by ich nie kupili. Skład nie jest idealny czy mocno owocowy, choć jeżeli będziemy je traktować jako psie smakołyki na szkolenie psiak się powinien nimi zadowolić i wszystko byłoby ok. Poza tym ciasteczka są o tyle fajne, że są małe i wilgotne, a na dodatek nie brudzą rąk. Tutaj zyskają u mnie +
W jednym pudełeczku mamy 200g = 7,50zł myślę, że za taką frajdę dla zwierza nie jest to fortuna ;) Funny jako pies, który jest na prawdę wybredny, nie tknie byle czego, karmy innego psa - te smakołyki wolała od jak dotąd najlepszych smakołyków na świecie dla niej, dla mnie był to szok, odmówiła tamtych smakołyków i czekała aż podam jej TE. I co ja teraz zrobię jak nie zechce jeść innych tylko te? A jedno pudełeczko już poszło.. 

 W sklepie jest akurat promocja "3 w cenie 2" to tym bardziej spoko, ja zabrałam:
Banan - wszystko co bananowe staje u mnie na 1 miejscu, gdyż banan zawiera duużo witamin.
Jabłko i Mango do którego nie byłam zbytnio przekonana, ale Pani sama je dołożyła.



4 sierpnia 2014

Przerwa?

Od niecałego pół miesiąca odpuściłyśmy sobie obi, w tamtym czasie powstał również filmik z chodzenia przy nodze. Widać progres, mam tamten roczny filmik, który zachowam jednak dla siebie, i porównując dwa filmiki widać duużo postępy. Ćwiczyłyśmy niedawno nad "przyklejaniem" się do nogi i idzie koślawo, wolno ale z sukcesem. Czarna widzę, że od pewnego czasu o wiele lepiej łapie wszystkie komendy, robi z większym zaangażowaniem wszystko o co ją poproszę.


Filmik, filmik, filmik!!! - TUTAJ

tydzień po ostatnim poście ćwiczyliśmy samo obi, później (czyli coś od 19-20 lipca) trenowaliśmy frisbiacze, dzień w dzień frisbee bez frisbee co 2-3 dzień zabawką/frisbee bardziej intensywne treningi. Ćwiczenia zaowocowały 3 nowymi overami (z czego dwa jeszcze do treningu) i perfekcyjnym lądowaniem :) Tak właściwie Sucz od czasu kiedy ja zaczęłam myśleć i bardziej troszczyć się o jej zdrowie, nauczyłam się poprawnie wyrzucać dysk/zabawkę a Fun dzięki temu dokładnie spada na wszystkie łapki! :D Na dodatek zaczęła się fajnie składać i więcej myśleć, jeszcze więcej! Jak wiadomo musiał być jeden fail, przy robieniu nowego overka (w 99% prze zemnie -zły wyrzut) za pierwszym razem Funny odbiła mi się o plecy :> robiąc back valuta, odbiła się, złapała w górze zabawkę i pięknie wylądowała na wszystkie łapy, ja byłam tak zdziwiona i pozytywnie zaskoczona, że nawet nie poczułam bólu. Po tym odpuściłyśmy sobie tego overka. Mimo tego, że właśnie widzę, że mój pies jest zdolny do odbić od pleców wolę nie ryzykować jej i swoim zdrowiem i unikać takich przypadków. Ale... to było świetne!
hahaha tak od bogu wygląda to lepiej, wyżej unosi tył i wtedy ląduje na wszystkie łapy :P
ps. pójdź na trening w celu fotek z overków i of kors nie dość, że brat nie nadąża wyłapywać momentu zdjęcia to Sucz ma gorszy dzień i robi wszystko tak szałaputnie, że przy lądowaniu i w trakcie lotu robi wygibasy i wywala się xd
Ale bez obaw wszystko w normie, już jest lepiej :P

potwór morski <3
 Oprócz tego, że po intensywnych treningach pół wiosny-lato-jesień pies ma 2 miesiące przerwy, które przypadają akurat na zimę, gdy musi się zregenerować i odzyskać chęć i siły do dalszej prawy, teraz robimy również miesiąc przerwy od 9.08 do 10.08 :) Dziś przypadnie nam ostatni trening frisbiaczy i potem tylko spacery, frsibee bez frisbee i wszystko bez wszystkiego :P

Po przerwie postaram się nakręcić, albo porobić zdjęcia z nowych overków :)
A ta w ogóle, kto tu jest??!!